Gra miejska „Tajemnica Janka”...

Ferie kojarzą się raczej z nartami, łyżwami, snowboardem. Ale zimą można spędzać czas też inaczej, na przykład uczestnicząc w grze miejskiej, która odbyła się w Raciborzu w dwóch terminach: 14 i 22 lutego 2019 r. Gra trwała parę godzin, lecz przygotowania, w których mogłyśmy uczestniczyć, rozpoczęły się dużo wcześniej. Zorganizowanie gry miejskiej nie jest takie proste, jak się może wydawać, ale co osiem głów to nie jedna, więc razem daliśmy radę.
            Rozpoczęliśmy od wymyślenia fabuły gry, czyli historii, którą uczestnicy poznają w trakcie zabawy. Zdecydowaliśmy, że czasem akcji będą lata trzydzieste XX w. Na każdym etapie trasy uczestnicy poznawali jakiś fragment tej historii, a ponieważ trasa każdej grupy trochę się różniła, musieliśmy logicznie wszystko rozplanować. Kiedy zarys historii był gotowy, podzieliliśmy zadania między siebie. Następnie przez kilka tygodni przygotowywaliśmy je i wszystko razem połączyliśmy. Każdy z nas był odpowiedzialny za daną stację po to, aby wszystko przebiegało zgodnie z planem. Na końcu wszyscy razem spędziliśmy na zamku czas z ciepłą herbatą i poczęstunkiem. 
Zachęcamy do przeczytania relacji osób, którzy wzięli udział w tym ciekawym przedsięwzięciu.
Michalina i Magda
            Niedawno miałem przyjemność uczestniczyć w niesamowitym wydarzeniu, jakim było rozwiązywanie zagadki Janka. 14 lutego w Raciborzu odbyła się gra miejska pt. "Tajemnica Janka". Miejscem zbiórki był Raciborski dworzec PKP, a rozwiązywanie zagadki rozpoczęliśmy o godzinie 9:45, po podziale na zespoły.
            Początek gry dla mojej drużyny był dość trudny. Przez pierwszą godzinę nie potrafiliśmy odnaleźć koperty z instrukcją, jednak długie poszukiwania zaowocowały sukcesem. Udało się! Zadania w kopertach były bardzo różnorodne: zaczynając od łamigłówek matematycznych, a kończąc na kręceniu scenek. Przyznaję, że sam nie poradziłbym sobie z większością zagadek, ale od czego jest drużyna? Po kilku godzinach poszukiwań udało nam się dotrzeć do miejsca finałowego, którym był Zamek Raciborski, gdzie czekała na nas iście królewska uczta.
Gra miejska była świetną zabawą. Rozwiązywanie ciekawych zadań i wgłębianie się w historię Janka okazały się bardzo ciekawym doświadczeniem i pomimo tego, że pogoda nie sprzyjała zabawie, dopisywał nam jednak dobry humor. (Szymon) 
            Wszystko zaczęło się 14.02.2019 r. na dworcu PKP w Raciborzu, gdzie przybyłych poszukiwaczy podzielono na kilka grup. Wszyscy musieliśmy się przenieść w czasie do roku 1938, ponieważ Janek w tym czasie przygotował dla nas różne polecenia i zagadki do wykonania. Zadaniem grup było ustalenie wydarzeń z czasów życia naszego bohatera. Na początku w każdej drużynie przekazano parę informacji, gdzie i dokąd udał się Janek. Wyruszyliśmy zaraz po tym, jak rozszyfrowaliśmy pierwszą wskazówkę, w której prawdopodobnie był Janek. Niestety, nie obyło się bez problemów i fałszywych tropów. Na szczęście pod telefonem zawsze były dostępne „ziomki Janka”, służące pomocą i dobrą radą. Moja grupa i ja bawiliśmy się świetnie. Był to aktywnie spędzony czas. Mogłam poznać i zwiedzić miasto Racibórz, nawet jego zakamarki. Dobrze jest mieć w drużynie kogoś, kto zna miasto tak dobrze jak swoją własną kieszeń. Kiedy znaleźliśmy już wszystkie informacje i zebraliśmy notatki, mogliśmy udać się na punkt zbiórki. Miejscem docelowym był Zamek Piastowski, który mogliśmy zwiedzić z przewodnikiem.  Czekał też na nas mały poczęstunek, przy którym ustalaliśmy wydarzenia, jakie przytrafiły się Jankowi. Niewielu grupom udało się odkryć tę tajemnicę, ale myślę, że  był to dla mnie dobry czas spędzony razem z młodzieżą i szansa na przeżycie niecodziennej przygody. (Martyna)